Wszawica w przedszkolu? Spokojnie – oto, co warto zrobić krok po kroku

Photo of author

By Anna Pasecka

Prędzej czy później niemal każdy rodzic przedszkolaka zobaczy na tablicy ogłoszeń w szatni lub w aplikacji przedszkolnej krótką informację: „W grupie stwierdzono przypadek wszawicy”. Pierwsza reakcja to zwykle niepokój, czasem złość, a bywa, że i wstyd. Niepotrzebnie. Wszawica w przedszkolu to zjawisko równie typowe jak jesienny katar, a dobrze przeprowadzona reakcja pozwala uporać się z problemem w ciągu jednego wieczoru. Zobaczmy, jak podejść do tematu rozsądnie i bez nerwów.

Dlaczego wszy tak lubią przedszkola

Przedszkole to miejsce, gdzie kilkanaścioro czy dwadzieścioro dzieci spędza razem większość dnia. Maluchy przytulają się, bawią na dywanie, leżakują obok siebie, a podczas zabaw tematycznych chętnie wymieniają się czapkami, opaskami czy spinkami. Trudno oczekiwać od trzy- czy czterolatka, że będzie pilnował dystansu. Dlatego właśnie w żłobkach i przedszkolach wszy pojawiają się najczęściej.

Warto wyraźnie powiedzieć: wszawica nie ma nic wspólnego z brakiem higieny. Zdarza się w placówkach publicznych i prywatnych, w rodzinach zamożnych i skromniejszych. Do zarażenia dochodzi zwykle przez bezpośredni kontakt głowa do głowy, rzadziej przez przedmioty, na których wesz może przez krótki czas przetrwać: dywany, pluszaki, pościel do leżakowania czy kocyki.

Dlaczego nie warto ukrywać problemu

Rodzice, którzy znajdują wszy u swojego dziecka, czasem wolą przemilczeć sprawę. To zrozumiałe, ale niestety działa na niekorzyść wszystkich. Gdy przedszkole nie wie o przypadku, nie może ostrzec pozostałych rodzin, a wszy przechodzą z głowy na głowę tygodniami. W efekcie wraca do domu także dziecko, które już raz przeszło kurację. Dlatego informacja przekazana nauczycielce to najlepsze, co można zrobić. Przedszkole przekaże ją dalej anonimowo, bez podawania imienia dziecka.

Co zrobić po otrzymaniu informacji o wszach w grupie

Najważniejsze, by działać od razu, zanim pojawią się objawy, takie jak intensywne swędzenie skóry głowy, karku czy okolic uszu. Świąd często pojawia się dopiero po kilku dniach od zarażenia, więc spokojna głowa dziecka nie oznacza, że wszy nie ma. Sprawdzony schemat wygląda tak:

  • posadź dziecko w dobrym świetle, najlepiej przy oknie lub pod lampą;
  • podłóż pod głowę białą kartkę i przeczesuj włosy pasmo po paśmie gęstym grzebieniem;
  • obserwuj, czy na kartkę nie spadają drobne owady, i przyjrzyj się nasadzie włosów, gdzie gnidy wyglądają jak małe perłowe kuleczki;
  • przejrzyj także głowy rodzeństwa i dorosłych domowników;
  • jeśli nic nie znajdziesz, powtarzaj kontrolę codziennie przez kolejne dni.

Rozbudowaną wersję tych wskazówek, razem z odpowiedziami na pytania, które najczęściej zadają rodzice przedszkolaków, można przeczytać pod adresem https://nitolic.pl/artykuly/wszawica-w-przedszkolu-tylko-nie-panikuj/. To dobra lektura jeszcze przed sezonem, żeby w razie potrzeby wiedzieć, od czego zacząć.

Gdy wszy jednak są – kuracja w domu

Do leczenia wszawicy u dzieci od 2. roku życia przeznaczone są wyroby medyczne z linii Pipi Nitolic, które nie zawierają środków owadobójczych i działają fizycznie. Rodzice mogą wybrać spray z grzebieniem, który pozostawia się na włosach pod czepkiem na godzinę, albo szampon. Szampon nakłada się na suche włosy, po 15 minutach dodaje się wodę i spienia, następnie spłukuje, a na koniec dokładnie wyczesuje włosy grzebieniem dołączonym do opakowania. Oba preparaty mają ten sam cel, różnią się przede wszystkim czasem aplikacji i sposobem użycia.

Po kuracji trzeba jeszcze zadbać o otoczenie. Ubrania, pościel, ręczniki i pluszaki warto wyprać w wysokiej temperaturze, odkurzyć dywany i tapicerowane meble, przewietrzyć pokoje. Rzeczy, których nie da się wyprać, można zamrozić na 48 godzin lub zamknąć w szczelnym worku foliowym na mniej więcej dwa tygodnie.

Kiedy dziecko może wrócić do przedszkola

To jedno z pytań, które rodzice zadają najczęściej. Wszawica nie jest w Polsce chorobą zakaźną podlegającą zgłoszeniu, dlatego przepisy nie przewidują kwarantanny ani zaświadczenia lekarskiego. Decyzja o nieobecności należy do rodziców, a dobrze, by była jak najkrótsza. Jeśli kuracja została przeprowadzona wieczorem zgodnie z instrukcją, a włosy dokładnie wyczesane, przedszkolak zazwyczaj może wrócić do grupy już następnego dnia. Nauczycielka na pewno doceni krótką informację, że leczenie zostało zakończone, a pielęgniarka lub dyrekcja mogą po 7-10 dniach poprosić o ponowne sprawdzenie głowy.

Warto też porozmawiać z dzieckiem. Maluch nie powinien odczuwać, że zrobił coś złego. Wystarczy prosto wytłumaczyć, że małe „żyjątka” czasem przechodzą z głowy na głowę i dlatego czapki, grzebienie i spinki są tylko jego.

Profilaktyka dla całej rodziny

Dorośli również mogą się zarazić – najczęściej właśnie od dzieci, podczas przytulania czy czytania bajek przed snem. Dlatego po wykryciu wszy w grupie przedszkolnej dobrze objąć ochroną całą rodzinę. Pomocny jest spray Pipi Nitolic prevent plus, który ogranicza ryzyko zarażenia aż do następnego mycia włosów. Ma zapach przyjemny dla ludzi, a nielubiany przez wszy. Najwygodniej spryskać nim włosy dziecka rano, podczas czesania przed wyjściem do przedszkola. Dziewczynkom z długimi włosami warto je dodatkowo spinać, np. gumkami NITOLIC prevent.

Przede wszystkim jednak – spokój. Wszy to kłopot, ale krótkotrwały. Przy dobrej współpracy rodziców z nauczycielami grupa szybko wraca do normalnego rytmu, a dzieci nawet nie zauważą, że coś się wydarzyło.

To jest wyrób medyczny. Używaj go zgodnie z instrukcją używania lub etykietą.

Producent/Podmiot prowadzący reklamę ICB Pharma sp. z o.o.